Punkt Oporu Goraje, wycieczka III – szlak pieszo rowerowy

Wpis w ciągłej edycji

Trafiła się okazja by bliżej przyglądnąć się nowo powstałemu pieszemu szlakowi turystycznemu na Roztoczu.
Szlak po punkcie oporu Goraje, jest to jeden z kilku punktów oporu linii mołotowa na Roztoczu. Szlak oznaczony kolorem żółtym jako pieszy my przejechaliśmy rowerami. Punkty krańcowe to Pawliszcze z którego my wyruszyliśmy, punktem charakterystycznym jest niebieski przydrożny krzyż obok którego na przeciwko zaczyna się szklak. Drugim jest przystanek w Hucie Lubyckiej, i z tego punktu polecam spacer, jest gdzie zaparkować w cieniu, dodatkowo znajduje się w tym miejscu opis Roztocza południowego jak i schematyczne mapki przebiegających tu szlaków. Niestety szlaku tego nie ma naniesionego na żadna mapkę, wiec trzeba się pilnować by nie zboczyć w którąś z leśnych ścieżek. By zamknąć kółko i wrócić z końca szlaku na początek trzeba przejść drogą asfaltową pomiędzy tymi miejscowościami ok 2 km. Cała długość szlaku oznaczona jest jako 10,3 km więc nie powinno być problemów z przejściem go w spacerowym niedzielnym tempie. Przy oznaczeniach szlaku pojawiają się bardzo przydatne żółte strzałki na boki, to właśnie kierunki gdzie trzeba szukać pozostałości po linii mołotowa, są to schrony bojowe, studnia wykorzystywana do budowy tych schronów, oraz wkopy w których schrony miały powstać. Odległości tych obiektów od szlaku są różne od kilkunastu metrów do nawet 500 metrów.
Szlak najgorzej jest oznakowany właśnie od strony Huty Lubyckiej, ale całość prowadzi szerokimi polnymi drogami więc nie powinno być problemu. Na tym odcinku oznaczenia szlaków są zdecydowanie za rzadko zwłaszcza na rozstajach leśnych dróżek, gęste listowie może doskonale te znaki maskować i być może że i ja zgubiłem kilka obiektów na tej trasie. Oznakowanych jest 8 obiektów z przeszło 15 szt, nie licząc ziemianek jakie były w okolicy. Być może że i ja pominąłem niektóre obiekty ale priorytetem było przejechanie trasy z synem a nie odnajdywanie poszczególnych obiektów. Z wcześniejszych wycieczek wiem że nie wszystkie obiekty zostały objęte szlakiem. Być może z czasem postaram się rozszerzyć wpis o obiekty nie objęte w opisie.
Cały teren jest pocięty naturalnymi bardzo ciekawymi wąwozami, które w dużej mierze były wykorzystane do przemieszczania się pomiędzy schronami. Istnieje również widoczna cała sieć pojawiających się okopów i sztucznych przejść.

Tak jak wspomniałem zaczynamy od Huty Lubyckiej – przystanek PKS

Gdy skończy się asfalt, wybieramy na rozwidleniu dróg ścieżkę z przydrożnym krzyżem

Gdy przechodzimy do województwa podkarpackiego, trafiamy na świeży asfalt drogi leśnej, która prowadzi nas do pierwszego obiektu, schronu bojowego. Pomijam tu opisy jakie to dokładnie są schrony, do jakiego ognia i jak były uzbrojone, bo nie o to chyba chodzi w wycieczce rowerowej.

Schron ten, tak samo jak i następny został zabezpieczony, wstawiono kraty w otworach drzwi, otwory strzelnicze zostały zamurowane, pozostawiono tylko małe dziury, zalano również betonowe wgłębienia przed wejściem. Niestety zasypano również przestrzeń pomiędzy bunkrem a okalającym go murkiem odwadniającym oraz gromadzącym odpady w trakcie walk, tak zwane rowy diamentowe.


Obiekt drugi


Oba obiekty wydają się całe, nienaruszone w odróżnieniu od obiektu nr 3 w którym ściany zewnętrzne zostały rozerwane, wybuch musiał być tak ogromny że ściana boczna wysunęła się spod stropu. Całe wnętrze zostało zniszczone.


Wykop pod bunkier pominąłem jeśli chodzi o zdjęcia, tym razem do zbiornika wodnego też nie zaglądałem. Zdjęcie z poprzedniej wycieczki.

Te obiekty już się pojawiały na blogu

–  https://fotoroztocze.wordpress.com/2012/04/29/p-o-goraje-wycieczka-ii/

– https://fotoroztocze.wordpress.com/2012/04/13/punkt-oporu-goraje/

więc na pojazdy i tylko dla zaznaczenia, po raz wtóry.


Gdzie polecam innym zacząć tam ja skończyłem.

Przy przystanku i po drodze do/z Pawliszcz mamy 2 dość ciekawe krzyże przydrożne, niestety ubrane w brudne plastiki, bo kwiatkami tego nazwać nie można.
Zdecydowanie lepiej by wyglądały bez niczego.


Teraz pozostała praca z GPSem by prześledzić trasę zgodnie z mapą i rozszerzyć o miejsca pominięte przez szlak turystyczny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s