Myców – Cerkiew pw. Świętego Mikołaja

Jadąc do kolejnego dzisiaj punku – Mycowa, żałowałem że nie jadę rowerem. Samochodem przy tak wąskich dróżkach nie ma czasu na rozglądanie się. Teren łagodnie pofalowany, gdzieniegdzie widoczne kępy lasów, a wokół równiutkie łany zbóż, buraków, kukurydzy i rzepaku, z pomiędzy których od czasu do czasu wyłaniają się błyszczące kopuły cerkwi które już odwiedziliśmy jak i tych, które mamy dopiero w planie. Zjeżdżamy z głównej dróżki i już betonową a następnie polną drogą podjeżdżamy do mycowskiej cerkwi.

W cerkwi trwa właśnie msza, cieszy ten widok. Obiekt służy wiernym po tak wielu latach pustki, choć wiem że trzeba zrezygnować z oglądnięcia wnętrza i podwójnego chóru z którego ta cerkiew jest znana a w cerkwiach greckokatolickich jest o rzadkością. Sam nie lubię jak ktoś mi się kręci, nie szanuje czasu, kiedy tak naprawdę powinienem się skupić. Pozostaje wizyta na przycerkiewnym cmentarzu i krótki spacerek wokół budynku.

Cerkiew pod wezwaniem świętego Mikołaja w Mycowie powstała w 1859 roku. W pierwszych latach była to cerkiew greckokatolicka, następnie prawosławna. Po II wojnie światowej została przejęta przez miejscowy PGR i stała się magazynem. Cerkiew już jako zrujnowana została przez PGR opuszczona. Obiektem zainteresowała się Społeczna Komisja Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej. Wstępne prace zabezpieczyły budynek przed postępującą dewastacją. Obecnie od 2006 roku pełni rolę filialnego kościoła rzymskokatolickiego w Żniatynie. Cerkiew postawiona na ceglanej podmurówce posiada ośmioboczną kopułę nad główną nawą.

Na placu przycerkiewnym znajduje się mały cmentarz z licznymi kamiennymi krzyżami i nagrobkami, część z nich pochodzi z bruśnieńskich kamieniołomów. Zwraca również uwagę usypany kopiec. Z informacji znalezionych w internecie wynikało by że jest to symboliczny kopiec upamiętniający strzelców siczowych, ornamenty znajdujące się na obelisku pasowały by do tego, jednak fragment zachowanej tablicy przy nim nie do końca temu odpowiada. Wokół obelisku złożone są elementy żeliwnego płotku jakim obelisk był otoczony. niestety tak jak i płotek, tak i obelisk chyba szybko zniknie choć jest najwyższym elementem na cmentarzu. Całość powoli zaczyna się przechylać a najwyższy, szczytowy element niebezpiecznie przesuwa się na skraj podstawy. Jeśli nie zostanie zabezpieczony to może się rozsypać przy upadku i zniknie całkowicie z krajobrazu. Zachowała się jeszcze ceglana brama cmentarna, niestety dość mocno nadwyrężona przez czas.

W pobliskim lasku jest jeszcze jedna naprawdę ciekawa budowla i to głównie ona przeważyła nad podjęciem decyzji o wypadzie w te strony. Cmentarna kaplica rodziny Hulimków.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Myców – Cerkiew pw. Świętego Mikołaja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s