Myców – kaplica cmentarna Hulimków

Myców – malutka wieś w powiecie Hrubieszowskim, prawie nad samą granicą polsko – ukraińską. Tak naprawdę asfaltowe trakty tu się już kończą, dalej już tylko drogi polne z elementami płyt betonowych najlepsze dla samochodu terenowego, roweru lub pieszego przemieszczania się. Taką właśnie betonową a następnie polną drogą zmierzamy na skraj wsi, do drewnianej cerkwi pod wezwaniem Świętego Mikołaja z połowy XIX wieku, obecnie jest to kościół filialny parafii w Żniatynie. Obok znajduje się ciekawy obelisk upamiętniający prawdopodobnie strzelców siczowych i pozostałości murowanej bramy cmentarnej. Warte obejrzenia i wspomniane są we wcześniejszym wpisie. Jednak celem wycieczki jest tu kaplica cmentarna rodziny Hulimków. Schowana w oddalonym o około 700 metrów lesie na kolejnym cmentarzu. Wprawdzie poruszamy się tą samą polną droga mijając cerkiew, jednak do samego cmentarza drogi nie ma. Rozglądając się po prawej stronie wypatrzymy na skraju lasu bramę i furtkę cmentarną. Odrobinę dalej może być już widoczny dach kaplicy. Polecam właśnie w tym miejscu przejść pole pomimo małego rowu odwadniającego, który spokojnie możemy przekroczyć. Jeśli podejdziemy do cmentarza w innym miejscu napotkamy na około dość gęste krzaki i siatkę ogrodzeniową.

Na samym cmentarzu zachowało się kilka ciekawych kamiennych nagrobków, cmentarz obecnie jest w miarę możliwości zadbany. Powyżej cmentarza na lekkim wzniesieniu stoi wspomniana kaplica. Podwyższenie to jeszcze bardziej potęguje wrażenie monumentalności tego budynku.  Z informacji znalezionych w internecie zaprojektował ją Władysław Sadłowski.

Opis zaczerpnięty ze strony – http://www.nad-bugiem.com/turystyka/ciekawe-miejsca/70-kaplica-cmentarna-hulimkow-w-mycowie

„Dekorację rzeźbiarską kaplicy opracował Alojzy Bunsch. Kaplica wzniesiona jest na planie kwadratu. Dach stanowi piękna, okrągła, sferyczna kopuła oparta na okrągłym bębnie i zwieńczona smukłą latarnią. Całość jest nakryta mniejszą kopułką z krzyżem. Naroża kaplicy są boniowane, a u góry wieńczą je kamienne wazony, niczym znicze olimpijskie. Na bocznych ścianach, z nieotynkowanej cegły umieszczono potężne, monumentalne krzyże. Są one połączone wspólnym ramieniem, a na nich wyryto sentencje. Ścianę frontową zdobi eliptyczne zagłębienie, płycina mieszcząca drzwi wejściowe. Nad drzwiami znajdował się dawniej piękny witraż przedstawiający Chrystusa upadającego pod krzyżem,  teraz został on zniszczony a całość, wraz z drzwiami – zabita deskami. Po bokach płyciny frontowej znajdują się wspaniałe płaskorzeźby, w stylu jakby  starożytnym, przypominające anioły.Jeszcze jakiś czas temu znajdowały się tu prochy zmarłych. Jak poinformowała mnie mieszkanka Mycowa, parę lat temu potomkowie rodziny Hulimków przyjechali, zabrali szczątki czwórki pochowanych tu bliskich, a razem z prochami również tablice nagrobne z epitafiami z wnętrza kaplicy, wszelkie ozdoby, ołtarz itp.”

Ta piękną secesyjną kaplicę wzniesiono w 1900 roku dla ówczesnych właścicieli tych ziem, rodziny Hulimków. Ostatnim właścicielem był Jan Biliński, który zakupił dobra w 1926 roku. Pochowany jest w pobliżu kaplicy. Po wojnie kaplica została zdewastowana. Prawdopodobnie resztkami półokrągłego witraża, który znajdował się nad wejściem, oraz pozostałościami wyposażenia kaplicy, zaopiekowali się spadkobiercy. Prawdopodobnie też ekshumowano również spoczywające tam osoby. Na schodach znajduje się jednak informacja o pochowaniu tu Jana Hulimka, generała wojska polskiego, być może pozostała tylko już ta tablica.

Obecnie kaplica jest zamknięta, wejście nad drzwiami podparto już drewnianymi palami by nie zawaliło się, przez dziurę w dolnej części drzwi udało się zrobić biedne zdjęcie jak mało zostało z tej kaplicy prawdopodobnie pięknej kaplicy wewnątrz.

Z miejsca tego już naprawdę niedaleko było by udać się do Wyżłowa, około 1,5 – 2 km w jedna stronę, jednak wróciliśmy do samochodów i próbowaliśmy do niego dojechać. Niestety rodzaj samochodu nie odpowiadał drodze, gdzie dość duże błoto wymuszało by jazdę po rozjeżdżonym polu ma które wjazd ograniczały zbyt wysokie skarpy i w drodze rozsądku trzeba było się wycofać.

Edit

Warto przeczytać – Płaskorzeźba „Zdjęcie z Krzyża” (r.1904) autorstwa Alojzego Bunscha (1859-1916) stanowiła pierwotnie główny element wystroju wnętrza kaplicy grobowej w Mycowie. – http://parafia-td.pl/plaskorzezba

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s