Kapliczka koło Mrzygłodów

Zespół odpustowy Buczyna.

Bardzo często wracając z wypadu przeglądamy materiały i okazuje się że obok znajdowało się coś ciekawego,coś co można było przy okazji odwiedzić. Pozostaje wrócić w to miejsc by uzupełnić, lub pogodzić się z tym że nie sprawdziliśmy dokładniej co jeszcze jest ciekawego w okolicy.
Zupełnie inną sytuacją są momenty kiedy jesteśmy już na miejscu i dochodzą nowe elementy do odwiedzenia, często takie informacje trafiają do nas przypadkowo, z ulotek, lokalnych mapek, czy też z przekazów ustnych jakie się pojawiają w trakcie wypadu. Jeśli wystarcza czasu na odwiedzenie tych miejsc pojawia się zadowolenie że pojawiło się coś dla nas nowego.

Zdarzają się też sytuacje że pojawia się coś w trakcie wypadu, zupełnie nieplanowanego, coś przez przypadek wpadnie w oko i to daje największą radość, radość z odkrycia dla siebie czegoś nowego. Tak było też i tym razem.

Pojawiła się chwila wolnego czasu by wyskoczyć na krótką przechadzkę edukacyjną po roztoczańskich lasach. Decyzja zapadła że będzie to Manasterz, ruiny klasztoru bazylianów, cerkwisko, i cmentarz z czasów wielkiej wojny i banderowców. Wszystko w jednym miejscu. Dodatkowo nieopodal miejsce pobytu Brata Alberta.

Wycieczkę zaczęliśmy od strony Mrzygłodów, nie szlakiem od strony Werchraty. Trasa znana wiec niedzielny spacer przebiegał bez żadnych niespodzianek poza spotkaniem dość dużego stada jeleni, które chyba były tak samo zaskoczone naszą wizytą jak i my. Nawet nie było szans na wyjecie aparatu z plecaka. Powrót do miejsca wymarszu tą samą drogą więc tym bardziej nastawienie na poszukiwania raczej żadne.
Przechodzimy przez polanę na której wcześniej spotkaliśmy jelenie. Na informację że tam w lesie jest jakiś daszek, zbyłem że stoją tam paśniki, jednak okazało się że to coś odbija światło.
Jak się okazało w kotlince stoi kapliczka z dachem krytym blachą. Drewniana kapliczka szalowana deskami wygląda już na kilkuletnią, jednak zaraz obok znajdują się ruiny starszej kapliczki, o grubych kamiennych murach. W okolicy poza tymi obiektami stoi drewniany krzyż, obok niedaleko, krzyż bruśnieński i ogrodzona dla bezpieczeństwa siatką studzienka. Ze względu na wysoki poziom wód gruntowych wypełniona po same brzegi.
Spotkałem się już ze zdjęciami tej kapliczki jednak nie spodziewałem się jej tutaj. Na mapkach jakie posiadam nie ma i nie miałem nic zaznaczone że coś tu może być.
Samo położenie kapliczki dość znacznie oddalonej od siedzib ludzkich praktycznie w środku lasu jest intrygujące co może się wiązać z powstaniem jej, ale to już pewnie pojawi się w jakimś późniejszym czasie.
Do kapliczki bardzo łatwo trafić, idąc dróżką wzdłuż górnej krawędzi polany, prowadzi do niej z tej polany dróżka odchodząca w las, gdyby sama kapliczka nie była widoczna przez listowie.

Informacje jakie otrzymałem na facebookuhttps://www.facebook.com/roztoczewschodnie/?rc=p wiele mówią o tym miejscu, więc chyba warto je przytoczyć tutaj w całości”
„Zespół powstał w 1900 r. w miejscu cudownych objawień Matki Bożej w pobliżu istniejącej wcześniej chaty. Zgodnie z miejscowymi przekazami objawienia miały miejsce w XIX w. Matka Boska miała się ukazać m. in. Małej dziewczynie pasącej bydło w postaci pięknej Niewiasty stojącej na pniu drzewa. Towarzyszący pasterce chłopiec, który nie doznał widzenia, smagnął dwa razy batem po miejscu, gdzie miała stać owa piękna postać. Od tej pory na obliczu Marii widniały dwie szramy.
Plac na budowę małego zespołu odpustowego ofiarował rolnik z Werchraty nazwisku Bzdel. Prawdopodobnie w tym samym czasie powstały: duża kaplica liturgiczna drewniana, kaplica prawdopodobnie poświęcona św. Onufremu oraz dwie mniejsze poświęcone Trzem Mariom i MB Niepokalanej. W kaplicy św. Onufrego znajdowała się kamienna rzeźba świętego o długich włosach i brodzie, któremu towarzyszyły kamienne lwy (kaplicę tę mylnie powiązano ze św. Danielem – nazywając „Grotą Daniela”). Przed II WŚ zespół kaplic Buczyna stał się miejscem największych „uroczystości odpustowych” w okolicy.
Obiekty uległy ostatecznemu zniszczeniu w latach 1950-1970. Po dawnych budynkach zostały jedynie widoczne ruiny kaplicy św. Onufrego oraz obudowane źródła. Na miejscu dawnej świątyni stoi obecnie nowa drewniana kaplica obita blachą o prostej budowie, postawiona w 2000 r.”
Za. „Werchrata – Perła Roztocza” Grzegorz Chmielowiec, Stanisław Wis, Marek Wiśniewski, Lubaczów 2010r.”
za informacje serdecznie dziękuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s