Komarów 1920 – 2015, VII rekonstrukcja

Tak jak i w latach poprzednich, tak i w tym roku gdy wakacje dobiegają końca, w Woli Śniatyckiej organizowana jest rekonstrukcja bitwy pod Komarowem z 1920 roku. Przebieg bitwy i sytuacja jest dość ciekawie streszczona w wikipedi, warto zajrzeć, – https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Komarowem. W tym roku to już siódma rekonstrukcja i szósta w jakiej miałem okazję uczestniczyć jako widz oczywiście.

komarow 2015__1130 -_1136 4000

Poprzednie odbywały się w różnej atmosferze, mniej lub bardziej rozbudowane inscenizacyjnie. Różne znane osoby pojawiały się podczas tworzenia rekonstrukcji, ale zawsze priorytetem było uczczenie wielkiej bitwy kawaleryjskiej i zgodne świętowanie tego faktu. Już przy rekonstrukcji zeszłorocznej pojawiły się nieprzyjemne zgrzyty pomiędzy zainteresowanymi stronami tworzącymi rekonstrukcję; stowarzyszeniami organizującymi uroczystości, władzami gminnymi i rolnikami. Tych ostatnich, właścicieli gruntów, na których odbywają się rekonstrukcje i na których to gruntach miejsce miała komarowska bitwa, chyba najmniej pyta się o zdanie, co chcą zrobić ze swoją własnością. Polityczne utarczki zdecydowanie nie służą godnemu uczczeniu tego święta. W zeszłym roku doszło do nadprogramowych przemówień, wyłączania mikrofonów itp. W tym roku podobnie, obie zwaśnione strony nie za bardzo chciały współpracować, za to co chwila powtarzały swoje roszczenia  do nie swojej ziemi. Ważnym jest uczczenie miejsca bitwy, ważne by teren ten objąć ochroną, ważne jest też poszanowanie cudzej własności i zachowanie zdrowego rozsądku. Kilkukrotnie podnoszono ten temat w przemówieniach, jednak nie podawano do publicznej wiadomości szczegółów projektów. Ciekawostką są wielkości gruntu o jakie stara się stowarzyszenie

„5.6. Dane ogólne :

Powierzchnia strefy bezpośredniej ochrony: około 300 ha
Powierzchnia strefy pośredniej: około 500 ha
Powierzchnia całości opracowania: około 2000 ha – na obszarze granic gminy Komarów-
Osada, Sitno, Miączyn”

Nie wiem czy na przebieg tegorocznej rekonstrukcji miały tak duży wpływ tegoroczne upały które dawały w kość wszystkim od kilku tygodni, czy też na kondycję rekonstruktorów i koni miał wpływ kręcony program Pana Wołoszańskiego, konie i ludzie od kilku dni byli cały czas w ruchu. Chcę myśleć że tak, bo tegoroczna rekonstrukcja odbywała się chyba nie dla zgromadzonej widowni. Miało się wrażenie że nawet szabelki nie chciało się z pochwy wyjąć i duża część rekonstruktorów tak postąpiła, całość odbywała się jak najdalej od ludzi. Całość zamknięto tak naprawdę w kilku przemarszach. Zeszłoroczny niesmak jaki pozostawili organizatorzy, w tym roku pozostał jeszcze większy. Szkoda, bo jest to mimo wszystko ciekawa atrakcja turystyczna Roztocza, warta rozwijania i promowania. Obecny kierunek obchodów bitwy pod Komarowem z 1920 roku, może raczej zniechęcać do uczestnictwa a to przecież przekłada się na rozpoznawalność tej historii i poznanie chwalebnej karty polskiej kawalerii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s