Tarnawatka, Skrzypny Ostrów

Tarnawatka, Skrzypny Ostrów
Jakiś czas temu natknąłem się na informację, że w lasach pod Tarnawatką znajduje się mogiła żołnierzy polskich z września 1939 roku. Informacja nie określała ani dokładnego położenia ani wielkości mogiły, wspomniano tylko w liczbie mnogiej o poległych żołnierzach polskich.
Wrzesień 1939 nie oszczędzał Tarnawatki, znalazła się na terenie dwóch tak zwanych bitew pancernych pod Tomaszowem Lubelskim, pierwsza 17-20.09.1939 i druga 22-27.09.1939 r. Zwłaszcza ta druga dotkliwie dotknęła Tarnawatkę, kiedy to wojska Frontu Północnego generała dywizji Dąb Biernackiego próbowały przebijać się w stronę granicy węgierskiej w kilka dni po kapitulacji pod Tomaszowem Lubelskim połączonych armii Kraków, dowodzonej przez generała brygady Antoniego Szylinga i armii Lublin pod dowództwem generała dywizji Ludwika Piskora, który objął dowództwo nad obydwoma zgrupowaniami.
W najbliższej okolicy powstało kilka cmentarzy z tego okresu. Z kilku ekshumowano poległych i przeniesiono na cmentarz w zamojskiej rotundzie jak również na cmentarz wojskowy w Tomaszowie Lubelskim. Poległych pochowano również na cmentarzu w Dąbrowie Tarnawackiej na terenie cmentarza z I wojny światowej jak również na cmentarzu w Tarnawatce, większość z nich pochowana jest w bezimienne w zbiorowych mogiłach, tylko nieliczni znani są z nazwiska i imienia.
Tym bardziej było dla mnie dziwne, że jakaś mogiła przetrwała i istnieje w lasach, po porządkowaniu mogił w okresie powojennym. Skrzypny Ostrów, bo pod taką lokalizacją mogiłą została opisana, to dzisiaj teren kilkudziesięciu hektarów lasów, Pod taką samą nazwą dzisiaj figuruje jeszcze rezerwat przyrody. Różne mapy wskazują różne miejsca w tym lesie wiec prawdopodobieństwo szybkiego odnalezienia mogiły było raczej znikome.

Częściowo z takim nastawieniem wyruszyłem w styczniową lekką śnieżycę, by wstępnie rozejrzeć się po okolicy. Po kilku kilometrach spaceru leśnymi ścieżkami natrafiłem na skrzyżowaniu ścieżek na miejsce, którego chyba szukałem. Pojedyncza zbiorowa mogiła, około 4 x 2 metry, więc może być pochowanych tu od 6 do 8 osób, całkowicie zrównana z powierzchnią, ogrodzona betonowymi krawężnikami, przy której na środku stoi pojedynczy rurowy krzyż. Przed krzyżem znajduje się jeszcze jeden również rurowy, znacznie większy, ogrodzony płotkiem, na którym widnieje czytelna tabliczka.

„ W dniu 26 maja 1947r. odbyła się uroczystość poświecenia cmentarza wojskowego żołnierzy polskich i partyzantów poległych za ojczyznę w latach 1939-1944
24 lipca 2008 poświęcono nowy krzyż dla upamiętnienia wydarzeń sprzed lat.”

Cały teren posiadał jakiś czas temu drewniane ogrodzenie, po którym pozostało jeszcze kilka elementów i drewnianą ławeczkę.

Troszkę zdziwiony jestem ta sytuacją, bo spodziewałem się w przypadku odnalezienia w najlepszym przypadku kawałek spróchniałego krzyża i mogiłę całkowicie zapomnianą. Tu jest całkiem inaczej, miejsce zadbane, widać że ktoś tu zagląda, więc dlaczego miejsce to praktycznie nigdzie nie figuruje. Nawet w dokumentach gminy „Plan odnowy miejscowości Tarnawatka” nie wspomina się o tym miejscu, a szkoda bo gdyby było oznaczone na mapach, w wykazach zabytków na pewno było by częściej odwiedzane, bo dotrzeć do niego wcale nie jest trudno.

Niestety, niski pułap chmur i padający śnieg skutecznie uniemożliwiał skorzystanie z GPSu by sczytać położenie cmentarza.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s