Ruda Lubycka, przydrożne krzyże

Trafiłem jakiś czas temu, na informację o terenie który mi jest nieco znany, ale ze względu na samą nazwę – Baczków, był czymś całkowicie obcym. Informację tą podrzuciłem również znajomym, którzy lubią pobuszować w terenie, może coś uda się więcej dowiedzieć.

„Encyklopedia do Krajoznawstwa Galicyi pod względem historycznym, statystycznym, topograficznym, orograficznym, geognostycznym, etnograficznym etc. Etc.
Tom drugi
Zebrał i wydał
Antoni Szneider
publikacja wydana w roku 1874”

Pod nazwą Baczków znajduje się taka oto informacja;
„Baczków czyli Beczków, las w obrębie gminy Lubyczy Królewskiej, w powiecie rawskim; dziś po większej części wytrzebiony, opodal Rudy Lubyckiej i drogi z Lubyczy do Netreby wiodącej, niegdyś powiększej części sosnowy. W miejscu tem opodal Rudy, stała dawniej mała mogiła z krzyżem opodal, przypominająca napad Tatarów na Ruś w roku 1500, który, pod Jarosławiem dłuższy czas stali taborem. Z tego też lasu dostarczono materiału budowlanego do odbudowania się pogorzałym w r. 1832 mieszkańcom miasteczka Lubyczy Królewskiej”.

Wycinek mapki z 1878 roku.

mapka-1878

By dojść do Rudy Lubyckiej, skręciłem z asfaltowej drogi łączącej Lubyczę Królewską i Szalenik, w polną drużkę. Jak pamiętałem ze starych dobrych czasów, na krzyżówce z polną droga stał kamienny biały krzyż. W tym roku, kiedy znowu odwiedziłem to miejsce okazało się że krzyża już nie ma, śladów krzyża też nie znalazłem ale może resztki zachowały się wśród porastających rów przydrożny roślinności. Dalej już można było poruszać się polnymi drogami.

Pierwszy z krzyży napotkanych po drodze to kamienny krzyż, dość grubo pomalowany farbami, tak że ciężko cokolwiek odczytać. Prosta figura ukrzyżowanego Chrystusa na krzyżu ustawiona na potrójnym blokowym postumencie. Stoi w otoczeniu rosłych drzew, niestety przesłaniających go tak mocno że ciężko mu się bliżej przyjrzeć w porze letniej.
Wydaje mi się, że zgodnie ze starymi mapami powinien to być już drugi krzyż na tej drodze. Jak wynika z ustnego przekazu, krzyż ten co miał być jako pierwszy obecnie stoi troszeczkę bardziej na północ przy jednej z odnóg tej polnej drogi. Krzyż posiada naruszoną podstawę, jak również sam krzyż z podobizną Chrystusa posiada nadwyrężoną swoje dolne ramię – podstawę. Jak wynika z rozmowy z mieszkańcem Rudy Lubyckiej, przynajmniej tak zrozumiałem, to krzyż ten został przeniesiony współcześnie przez jednego z obecnych właścicieli gruntów. Rozmówca wspomniał coś o wydobyciu części tego krzyża z podmokłego terenu i prowizorycznym złożeniu go na polnym skrzyżowaniu. Jakoś mam pewne wątpliwości co do tego przekazu. Krzyż swoją budową jest zbliżony do poprzedniego, posiada tak samo jak i poprzedni prostą budowę krzyża, jak również podstawa jest zbudowana z trzystopniowych prostych kamiennych bloków. Nie wygląda ja by miał być poddany działaniu nadmiernej wilgoci. Stara mapa wskazuje na istnienie krzyża mniej więcej w tym miejscu. Przy poprzednim krzyżu trudno było ocenić z jakiego kamienia powstał, a przy tym zdałem sobie sprawę pomimo jego oględzin że na tak „drobny” szczegół jak materiał wykonania nie zwróciłem uwagi. Ze zdjęć wynikało by że jest to piaskowiec, bardzo zbliżony strukturą piaskowca józefowskiego. Ale samemu kamieniowi trzeba by się oddzielnie przyjrzeć, ja niestety tego na miejscu nie zrobiłem.

Obok krzyża leży jeszcze jeden element, który miał być prawdopodobnie elementem tego prowizorycznie złożonego krzyża. Jednak tak nie jest. Jest to pionowy cokół całkiem innego krzyża, wykonana jest w inny sposób niż ten stojący. Niestety napisy występujące tylko na jednej ze stron są na tyle zatarte, że ciężko określić treść czy nawet rok powstania. Wydaje się że w tym przypadku można by mówić o krzyżu bruśnieniskim, bo najprawdopodobniej z takiego kamienia został wykonany. Ten kamień mógłby wskazywać też na pochodzenie właśnie z terenu podmokłego, co potwierdzać by mogło o przemieszczeniu i wydobyciu tego elementu. Raczej bardzo mało prawdopodobne by ten element mógł pochodzić z krzyża wspomnianego przez „Encyklopedię do Krajoznawstwa Galicyi” jednak określając skąd pochodzi ten kawałek może udało by się również ustalić pozostałe brakujące części, podstawę oraz sam krzyż, bądź figurę zdobiącą zachowany cokół. W pierwszej chwili pomyślałem że jest to element krzyża który stał przy drodze asfaltowej, ale wydaj mi się że tam element ten był zdecydowanie drobniejszy.

Niestety krzyża wspomnianego przez Pana Szneidera nie udało się odnaleźć, na co też tak naprawdę nie liczyłem, ale może jednak gdzieś taki krzyż lub jego ślad istnieje, tak jak i mogiła na której miał stać. Za to widoczki przedżniwne i błękitne niebo uprzyjemniały tylko dreptanie.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Ruda Lubycka, przydrożne krzyże

  1. Tam od strony wjazdu do Rudy Różanieckiej jest jeszcze trzeci – taki intensywną niebieską farbą pomalowany, duży, prosty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s