Wierzbica cmentarz

Wierzbicki cmentarz greckokatolicki…

Właściwie to trudno wybrać element, który go charakteryzuje, odróżnia od innych tego typu cmentarzy. Najprościej chyba będzie skupić się nie na poszukiwaniu najistotniejszego elementu, ale na pierwszym rzucającym się w oczy podczas tej wizyty elemencie i wspominać o kolejnych. Do cmentarza najlepiej udać się polną dróżką zaczynającą się jeszcze przed wsią, jest to polna droga po prawej stronie asfaltowej drogi prowadzącej do Wierzbicy. Pierwsze, co rzuca się w oczy to istnienie ogrodzenia i uprzątnięta okolica, brak tu śmieci, krzaków, nawet jednoroczna roślinność jest utrzymana w ryzach. Na sam cmentarz prowadzi metalowa brama z furtką, przy której stoi trójjęzyczna również metalowa tablica informacyjna. Treść w języku polskim, ukraińskim i angielskim).

„… Tu chcę żyć i umierać, gdzie żyli mój ojciec i matka” (O.Pawłowycz)

Cmentarz greckokatolicki w Wierzbicy, czynny. Założony na początku XIX., do 1947r. funkcjonował przy cerkwi pod wezwaniem Michała Archanioła. Zabytek historii i architektury sakralnej; przykład kamieniarki bruśnieńskiej.

Opiekę nad cmentarzem sprawuje Stowarzyszenie „Ziemia Wierzbicka” Wierzbica 2010r.”

Już na pierwszy rzut oka widać, że choć cmentarz nie posiada w większości wydzielonych kwater to przywiązywano tu wagę by pochówki nie odbywały się chaotycznie, Wszystko jak spod linijki ułożone w równych rzędach, choć znajduje się tu część krzyży postawionych na cokołach w poprzek tych linii. Pierwotnie cmentarz był chyba otoczony wałem ziemnym, część jego zachowała się po zachodniej stronie, jednak chyba ze względu na brak miejsca, część pochówków znalazła się już za wałem. Sam cmentarz jest podzielony przez ścieżkę prowadzącą od bramy do centrum cmentarza, do głównego krzyża. Co się szczególnie tu rzuca w oczy to; porządek, czystość, ład, roślinność to smukłe drzewa bez zakrzaczeń i biel krzyży. Rzadko te wszystkie elementy występują jednocześnie. Dużą zasługą w tym jest działalność Stowarzyszenia Magurycz, które to w 2014 roku odremontowało, wyczyściło i przywróciło blask znacznej ilości nagrobków. Co mi się bardzo spodobało to to, że części elementów odnalezione podczas porządkowania, odłożono bezpośrednio przy mogiłach z których pochodziły lub w miejscu w których zostały odnalezione, by łatwiej było ewentualnie odnaleźć i odrestaurować następne nagrobki. Nie usunięto ich, jako elementy zbędne. Większość krzyży pochodzi z warsztatów bruśnieńskich, przeważają tu proste formy z ewentualnymi drobnymi zdobieniami. Nieliczne są zwieńczone żeliwnymi krzyżami lub na takichże tabliczkach umieszczono inskrypcje. Duża część jednak posiada bardzo dobrze czytelne inskrypcje, co nie jest zbyt częste, świadczy to o dobrej jakości wykorzystanego kamienia. Jest oczywiście kilka nagrobków zdecydowanie wyróżniających się i pod względem ilości inskrypcji, ozdobników, jak i samej formy. Szczególnie rzuca się w oczy masywny postument z ogromnym krzyżem i figurą płaczącej kobiety. Szkoda, że nie zachowała się tablica z inskrypcją. Bardzo podobne formy krzyży wyróżniające się z otoczenia cmentarnego można było znaleźć między innymi na cmentarzu w Teniatyskach na pomniku Woronieckich, jak również istniejący do dziś na cmentarzu w Płazowie pomnik baronostwa Brunickich. Z taką też formą kojarzy mi się krzyż przydrożny pomiędzy Hutą Lubycką a Wolą Wielką, chyba jeden z najczęściej fotografowanych krzyży Roztocza Południowego, choć ten nie posiada tak olbrzymiej podstawy i figur przy krzyżu.

Innym elementem zwracającym uwagę to mogiły poległych za wolną Ukrainę w 1918 -1919 roku, w czasie II wojny światowej i bezpośrednio po niej, kiedy na tych terenach mordowano się wzajemnie w imię wizji nacjonalistyczno-narodowościowych. Bardzo rzadkie na tym terenie są mogiły ukraińskie z okresu wojny polsko-ukraińskiej z 1918-1919 roku. Tu w Wierzbicy zachowały się dwie zbiorowe mogiły ukraińskiej armii galicyjskiej. Mogiły są bardzo zadbane. Napisy, choć częściowo już naruszone są czytelne. Szkoda, że tak mało jest ogólnie dostępnych informacji na ten temat. Na wojskowe mogiły ukraińskie z tego okresu natknąłem się jedynie w Mycowie (pomnik, mogiła strzelców siczowych) i pojedyncza mogiła w Hrebennem (indywidualna mogiła strzelca). Na pewno jest ich więcej, ale jakoś nie odnotowałem ich. Kolejnymi mogiłami są cywilne mogiły osób, które zginęły podczas pacyfikacji wsi w 1947 roku, oraz imienne mogiły opisane, jako polegli za wolną Ukrainę w różnych latach II wojny światowej aż do 1947 roku.

Zdecydowanie innym i budzącym najwięcej kontrowersji jest zniszczony obecnie pomnik ku chwale UPA i poległych mieszkańców Wierzbicy. Z jednej strony pomnik upamiętnia działania między innymi nacjonalistów ukraińskich mordujących w imię wolnej Ukrainy Polaków a z drugiej strony pomnik ten jest niszczony przez niewiele różniących się w postępowaniu od nich nacjonalistów polskich.

Największym problemem jest tu brak reakcji władz lokalnych i brak dialogu pomiędzy społecznościami i władzą. Takie upamiętnienie musi powstać zgodnie z obowiązującym prawem, za zgodą lokalnych władz państwowych oraz właścicieli terenu, na którym taki obiekt powstaje, jeśli tak nie było to władze powinne doprowadzić do usunięcia. Upamiętnić można poległych i bezpośrednio pochowanych w danym miejscu, z kulturą i szacunkiem dla obu stron by uniknąć niepotrzebnych waśni. W innym przypadku będą tylko i wyłącznie z takich działań wzajemne roszczenia i wzajemne pretensje prowadzące do wzajemnej nienawiści i podziałów.

Treść z pomnika, niestety tylko i wyłącznie w języku ukraińskim, co może powodować nieścisłości w tłumaczeniu. Z drugiej strony stawiając pomnik i na nim pomija się obowiązujący język, jest brakiem szacunku dla tej drugiej strony. Niestety takich przypadków jest bardzo dużo i można by je bardzo długo wymieniać, trudno też dziwić się, że obiekty takie są niszczone.

„W walce o wolność Ukrainy w miejscowości Wierzbica z różnych jednostek UPA zginęło ponad 100 osób. Wieczna pamięć.

Ten pomnik postawiła diaspora z USA i Kanady”

„Wieczna pamięć poległym w 1942-1952r.”

Na cokole zostały wymienione osoby cywilne, członkowie UPA oraz osoby zmarłe w obozie internowania w Jaworznie podczas akcji Wisła, między innymi Krynicki Julian ostatni proboszcz greckokatolicki wierzbickiej parafii. Na cokole część osób jest wymieniona wraz ze stopniami wojskowymi UPA, część to tylko bezimienne pseudonimy, jednak większość osób jest znana z imienia i nazwiska. Łącznie wymieniono 101 osób.

Przy centralnych krzyżach, do których prowadzi ścieżka, na jednym z nowszych krzyży widnieje tabliczka, niestety też tylko po ukraińsku.

„1947 r trag(iczna) zagłada Wierzbicy. Ziemio nasza my tak ciebie kochamy i kochać będziemy. Wieczna pamięć i chwała. Bohaterom tej ziemi 1990 r. Dzieci i Wnuki”

Tak trzeba przyznać, że losy tych ziem są tragiczne. Mało kiedy tu panował spokój, jednak mogły tu pokojowo żyć i współistnieć przez dziesięciolecia, różne nawet bardzo odmienne narodowości. Niepokoje pojawiają się wtedy, kiedy samozwańczy „przywódcy” jednej z grup politycznych, wyznaniowych czy kulturowych wydaje się, że wzajemne współistnienie jest czymś nieakceptowanym a to musi wzbudzić reakcję pozostałych grup. Wtedy każda grupa zaczyna już pisać swoją, bardzo różniącą się od innych tą samą historię.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Wierzbica cmentarz

  1. Pingback: Wierzbica | Powolne dreptanie po Roztoczu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s