Leliszka – nieczynny cmentarz

Cz I 11 List 2015

Leliszka – miejscowość której tak naprawdę nie ma. Spoglądając na stare mapy, można zauważyć że teren ten był dość gęsto zaludniony,zwłaszcza na południu. Tam gdzie była wieś i stawy, dużo stawów, teraz jest tu las. Bardzo często podmokły, nie zachęcający do głębszej penetracji zwłaszcza w rejonie istniejących jeszcze grobli obrazujących zarysy stawów. Obecnie cały teren zarośnięty jest lasem, poprzecinany leśnymi dróżkami, które często krzyżują się bądź prowadzą nieistniejącymi już dziś traktami łączącymi okoliczne wioski. Jedynym charakterystycznym elementem kojarzonym z Leliszką jest sztuczny zalew powstały na rzece Sołokija po przegrodzeniu jej skromną tamą. Z najbliższych miejscowości Żyłka, Żurawce, Ruda Żelazna, Korhynie czy Bełżec jest minimum 2 kilometry drogi leśnymi drogami. Co daje minimum 4 kilometry spaceru. Jedyną utwardzoną drogą jest droga z Bełżca, droga nadleśnictwa wyłożona płytami betonowymi, prowadzi jednak po bardzo dużym łuku co zdecydowanie zwiększa odległość.

Jedyny ślad jaki pozostał po byłych mieszkańcach tego terenu to cmentarz. Dworek myśliwski, przemianowany na leśniczówkę już nie istnieje, tak jak ocalały po wojnie drewniany młyn który spłoną jak się nie mylę w początkowych latach 80 XX wieku. Na cmentarz nie jest trudno trafić jak się wie gdzie się znajduje, poszukującym sprawia dużo trudności. Może dlatego uchodzi za najbardziej zapomniany i niedostępny cmentarz Roztocza Środkowego. Do dnia dzisiejszego zachowało około 30 kamiennych pomników, w większości zdekompletowanych dwa drewniane krzyże i jeden metalowy. Większość inskrypcji wykonana jest cyrylicą, z praktycznie tym samym tekstem, ale wśród nich znajdują się inskrypcje polskojęzyczne. Część inskrypcji jest dobrze zachowana i czytelna. Może to zasługa kamienia a może i młodego wieku nagrobków.  W pierwszej chwili nie widać tego ale cmentarzyk jest dość rozległy. Centralnie na środku zauważa się delikatne wgłębienie, puste, bez żadnego pomnika. Najprawdopodobniej w tym miejscu stała drewniana cerkiew.

W tym roku o miejscu tym zrobiło się zdecydowanie głośniej a to za sprawą Pana Adama Sikorskiego i programu „Było nie minęło”. Na którym to poszukiwał i niestety nie znalazł zmarłego polskiego żołnierza z 39 roku. Przed pracami poszukiwawczymi cmentarz został z grubsza odsłonięty z krzaków przez między innymi tomaszowskich członków „Strzelców”.

Co nie udało się przy pierwszym podejściu, udało się przy drugim. Zespół archeologów wynajętych przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, odnalazł szczątki pochowanego żołnierza. Ponowny pogrzeb odbył się w Tomaszowie Lubelskim na cmentarzu wojskowym 6 listopada 2015 roku.

Wszystko było by ok, gdyby nie niesmak jaki pozostał po ostatniej wizycie w tym miejscu. Z całym szacunkiem i podziwem dla Pana Adama Sikorskiego i jego wkład w odnajdywanie i przywracanie nam tych małych, jakże istotnych historii. Ale mam wrażenie że przy pracach kończących ten etap poszukiwań posunięto się zdecydowanie za daleko. Cmentarz został w dużej części wyrównany ciężkim sprzętem, po którym pozostały ślady kół i pasy odciśniętych zębów łyżki którą zniwelowano teren. Wiem że tak jest prościej, szybciej, jednak dla mnie jest to miejsce spoczynku osób którym spokój i poszanowanie tego miejsca się należy.

Aktualizacja Cz II 15 maja 2019

Kilka dni temu  na leśnej drodze wyłożonej betonowymi płytami ustawiono tabliczkę ułatwiającą dotarcie do cerkwiska i cmentarza. https://fotoroztocze.wordpress.com/2019/04/27/kierunek-leliszka/.

Tekst zostaje rozszerzony o skrótową informację na temat istniejącej tu cerkwi i parafi

Cmentarz w Leliszcze i cerkwisko po prawosławnej cerkwi pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego w Korhyniach

Pierwsze wzmianki o parafii, a w tym i o istnieniu cerkwi w Korhyniach, pochodzą z roku 1674. Parafia figuruje również w spisie parafii prawosławnych wchodzących w skład nowopowstałego Dekanatu Tomaszowskiego z 1696 roku[1]. Liczne wizytacje parafii wskazują na ubogi stan samej cerkwi, jak i zły stan techniczny. Pierwotnie budynek posiadał trzy okna i zewnętrzną dzwonnicę z czterema dzwonami. W kolejnych wizytacjach wykazano dzwonnicę z pięcioma dzwonami umiejscowioną nad babińcem, co świadczyć może o przeprowadzonym przed 1761 rokiem remoncie, bądź przebudowie cerkwi. Równocześnie podkreśla się nadal ogólny zły stan obiektu. W tym też roku wspomina się o istnieniu wokół cerkwi cmentarza grzebalnego. W niedalekiej odległości miały znajdować się również plebania i budynki gospodarcze podlegające pod parafię.

Pod koniec XVIII wieku cerkiew została przez władze austriackie zdegradowana do roli cerkwi filialnej i włączono ją do parafii w Przeorsku. Wspomina się tu jednak już o cerkwi greckokatolickiej.

Nieznana jest data budowy ostatniego budynku cerkwi. Bardzo prawdopodobny jest rok 1822. W okresie międzywojennym, cerkiew w Korhyniach została objęta programem polonizacyjno-rewindykacyjnym ludności prawosławnej i znalazła się na liście akcji burzenia cerkwi i domów modlitwy prawosławnych na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu. W memoriale prawosławnych skierowanym do władz państwowych[2] znajduje się między innymi wpis: „We wsi Korhynie opieczętowano cerkiew 24 IV 1938 r.; z polecenia starosty ma być rozebrana”. W tym też roku na przełomie czerwca / lipca została zburzona. Obecnie możemy zobaczyć nieistniejącą cerkiew tylko na bardzo nielicznych zachowanych fotografiach.

Cerkiew posadowiona była centralnie na środku niewielkiego wzniesienia, otoczonego ze wszystkich stron terenami podmokłymi, rozciągającymi się wzdłuż rzeki Sołokiji. Zlokalizowany na tym samym wzniesieniu przycerkiewny cmentarzyk posiadał najprawdopodobniej owalny kształt podyktowany kształtem wzniesienia. Dziś możemy dostrzec charakterystyczne koliste ułożenie ocalałych kamiennych nagrobków wokół pustego, centralnie położonego placu, na którym stała kiedyś świątynia.

Najstarszy, zachowany do dziś nagrobek z czytelną inskrypcją Symeona Borejczuka pochodzi z 1884 roku. Opisany tak, jak większość ocalałych nagrobków cyrylicą, choć odnaleźć tu możemy również inskrypcje w języku polskim. Najmłodszym upamiętnieniem pochodzącym z 1942 roku, jest charakterystyczny krzyż z wizerunkiem twarzy Chrystusa. Jest to krzyż ustawiony na zbiorowej mogile śp. Bronisława Brodowskiego lat 21 i Józefa Borowskiego lat 30. Zgięli śmiercią tragiczną 4 X 1942. Nie wiadomo, czy w jednym z nazwisk nie popełniono błędu. Na cmentarzu przetrwało około 20 nagrobków w rożnym stanie zachowania, zwieńczonych krzyżami zarówno łacińskimi, jak i prawosławnymi. Charakterystyczną cechą tego cmentarza jest stosunkowo dużo upamiętnień w postaci dużych prostopadłościennych kolumnowych postumentów w stosunku do tradycyjnych upamiętnień w formie krzyża. Niestety większość postumentów pozbawiona jest zwieńczających je kiedyś kamiennych lub żeliwnych krzyży. Część z nich jest bogato zdobiona uskokowymi gzymsami, półkolistymi szczycikami, tympanonami i akroterionami[3]. Na terenie cmentarza zachowały się w bardzo złym stanie dwa duże drewniane krzyże i jeden nietypowy krzyż metalowy wykonany z grubych płaskowników połączonych dużymi ręcznie rozklepywanymi nitami.

W 2015 roku z terenu cmentarza ekshumowano odnalezione szczątki zmarłego z ran i pochowanego tu we wrześniu 1939 roku polskiego żandarma wojskowego. Zwłoki przeniesiono na cmentarz wojskowy w Tomaszowie Lubelskim.

Pochodzenie zdjęć:

Zdjęcie 1 cerkiew Korhynie – http://lublin.cerkiew.pl/pocztowki.php?id=348

Zdjęcie 2 cerkiew Korhynie – http://www.ttr-tomaszow.pl/rt/rt_2014.pdf Artykuł w 3 nr Rocznika Tomaszowskiego Janusz Frykowski – „Parafia unicka w Korhyniach w XVIII wieku”. Oryginał – Cerkiew w Korhyniach, 1822, fot. z 1930 r. Źródło: В. Слободян, Церкви Холмскоі епархії, Львів 2005, s. 23

[1] Janusz Frykowski „Parafia Unicka w Korhyniach w XVIII wieku”, Rocznik Tomaszowski nr 3 2014 str. 45-63

[2] Memoriał prawosławnych pow. tomaszowskiego i zamojskiego do władz państwowych

Źródło: Archiwum Warszawskiej Metropolii Prawosławnej, R VI – 2D/1962 (za: M. Siwicki, Dzieje konfliktów polsko-ukraińskich, t. I, Warszawa 1992, s. 124-127). Za https://www.cerkiew1938.pl/odezwa_do_wladz.html dostęp 05-05-2019

[3] Danuta Kawałko „Cmentarze województwa zamojskiego” Państwowa Służba Ochrony Zabytków str. 91

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Leliszka – nieczynny cmentarz

  1. Proszę o wskazówki odnośnie lokalizacji cmentarza. Już dwukrotnie próbowałem go znaleźć, ale bez skutku (nadmieniam, że szukałem z obu stron zalewu)

  2. Jadąc od zapory w kierunku Bełżca drogą nadleśnictwa (betonowa) obserwujemy prawą stronę – stoi znak „cmentarz Leliszka” i kierujemy się zgodnie ze znakiem, pamiętajmy zgodnie z kierunkiem wskazanym przez znak. Gdyż są dwie drogi jedna jest uczęszczana, druga mniej i tą drogą jakieś 200 metrów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s